Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Milla. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Milla. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 sierpnia 2012

a jutro będzie futro...

...a pojutrze już po futrze - jak przekomarzaliśmy się z naszymi rówieśnikami z podwórka ...to były czasy... i właśnie za tymi czasami tęsknię i moim życzeniem jest, by mój dorastający syn przestał spędzać całe dnie i noce przed kompem, a częściej spędzał czas na dworze. I własnie dlatego wczoraj, czyli w obiecane jutro wpisu nie było - za to było wycieczkowo-spacerkowo.

A dziś czyli po jutrze, tylko na chwilkę zaglądam i wrzucam fotki z Millowej wyprawy na działeczkę .

Myślę, że jakiekolwiek podpisy , napisy czy wypisy pod fotkami ujmowały by im tylko - więc dziś takiż oto post zdjęciowy, mimo kompletnie nie zapowiadającego tego tytułu;)












 a na koniec bonusik ;)




środa, 22 sierpnia 2012

Najłatwiejsze ciasto w świecie - tak! tak! tak!


Milli spodobały się nowe możliwości jakie daje jej artykułowane ciałko i postanowiła sprawdzić się w kuchni i upichcić coś na drogę dla Sweetie 

 - sami popatrzcie i poczytajcie:)


Witam Was lalkomaniacy- zaraz biorę się do pracy !


najpierw produkty jak piosenki słowa,
którą śpiewałam gdy byłam młoda

szklankę mąki, cukru szklankę zaraz wsypię do miseczki,
potem proszku do pieczenia dodam jeszcze dwie łyżeczki
i dwa jajka i na koniec roztopionej margaryny i zamieszam  tylko tyle by się rzeczy połączyły


teraz wszystko poukładam w natłuszczonej tortownicy
włożę ciasto i do pieca na około pół godziny



 po pół godziny....




spójrzcie tylko - wypieczone i pachnące
 dla Kasi w prezencie wyślę w tej foremce



ach, całkiem zapomniałam !
  półmisek z owocami jeszcze przygotowałam:)


 na koniec brudna robota została
i jakaś pomoc by się przydała
 ach, ale jestem zakręcona
- przecież zmywarka jest już kupiona !


kuchnia już posprzątana, wysyłka nadana, 
a ja jak to po kucharzeniu - całkowicie skonana...


...ale to jeszcze nie koniec opowieści -
jutro zapraszam na kolejne wieści ;) 





poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Operacja się udała, a pacjentkom wyszło to na zdrowie;)

          Przeszczep zaliczam do udanych



Niestety zdjęć w trakcie nie było - operacja okazała się baaardzo trudna - przeszczepiana główka rudej Sporty nie chciała pozbyć się możliwości doczepiania do artykułowanego ciałka. Celowo powstrzymuje się przed wulgaryzmami, bo wyklnęłam się za wszystkie czasy- zresztą jej fryzura po mówi sama za siebie;)



 Z główką Milli było prościej, bo tak jak Ella nie posiadała już zaczepów, czyli słynnego haka  - niestety podczas operacji wyszło na jaw, że podczas poprzedniego zabiegu szyjka została lekko naruszona



na szczęście ukryte jest to w "ładach szyjnych" czyli pod główką;) - no i teraz problem ten dotyczy rudej, która czeka właśnie na porządnie SPA dla włosów ;)




Milli tak bardzo spodobało się artykułowane ciałko, że zamiast obiecanej pomocy przy pakowaniu - wybrała się z nami nad jezioro - a tam pokazała jaka z niej modelka ;)



 - dziś zapraszam na pokaz slajdów- a już wkrótce jej portfolio w nowej skórze :)

 ZAPRASZAM


ps. KATARZYN- paczkę wysyłam jutro, bo musiałam coś dla Ciebie wypiec, a niestety nie zdążyłam przed spontanicznym weekendowym wyjazdem- a dziś również skorzystałam z pogody i dopiero co wróciłam ....wiem, wiem - bywam okropna jeśli chodzi o terminy, ale jak to mówią szczęśliwi czasu nie mierzą - choć niestety czas płynie i to coraz szybciej;)

środa, 15 sierpnia 2012

Jak OOAK-owa Milla stała się jeszcze bardziej OOAk-owa - cz.1

...no i przyszedł czas na pożegnanie z różową główką Sweetie, która jako jedyna fashionistkowa główka wręcz zadomowiła się w lalkowym kąciku - nawet w tym celu podstępnie ukradła blond Sweetie ciałko, co do którego zresztą miałam jeszcze inne plany... i o mały włos...zresztą sami zobaczcie :)

























C.D.N